I wcale nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata, żeby odkryć coś niesamowitego, bo nie chodzi tylko o egzotyczne widoki, ale także o pewnego rodzaju otwartość na postrzeganie różnych spraw i rzeczy.
To zabawne. Kiedy jesteś dzieckiem, myślisz, że nigdy nie umrzesz, ale kiedy tylko stuknie Ci dwudziestka, czas zaczyna pędzić jak ekspres do Memphis. Tak sobie myślę, że życie dopadnie każdego.