No jasne. To właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą. Znikają, wracają, potem znowu znikają. A Ty zostajesz z tym sam i musisz się jakoś pozbierać.
Kilku robotników niesie fortepian na 10 piętro. Są już na 8 piętrze i nagle kierownik rzecze do robotników: - mam dwie wiadomości, jedną dobrą a drugą złą, dobra jest taka że zostały tylko 2 piętra, a zła że pomyliłem bloki.
Żaden związek nie jest stratą czasu. Bo nawet jeśli nie dostajesz tego czego chcesz dowiadujesz się czego nie chcesz. I zyskujesz szansę uniknięcia tego w przyszłości.