Przychodzi mąż do domu z pracy, a głodny był jak diabli, więc mówi do żony: - Daj mi obiad! - Czy otworzyć ci puszkę? - Cipuszkę później, teraz daj mi jeść.
Środek nocy. Nowak wraca do domu "po kielichu". Żona czeka z wałkiem w ręku. - Zdziśka, co Ty?! Ciasto o drugiej w nocy robisz? - dziwi się na jej widok.