Najpiękniejszym dniem jest jutro. Jutro każdy rzuci palenie, zacznie dbać o siebie, weźmie się do nauki, dokona zmian w swoim życiu i zadzwoni do kogo trzeba.
A teraz, już prawie o północy pierwszego dnia, wciąż nie śpię, łamiąc swoje postanowienie, żeby kłaść się wcześnie. Opóźniam sen, żeby odsunąć nieuniknione nadejście jutrzejszego ranka. Jeszcze jedna próba ucieczki.