Nienawidzę tego, czym się stałam, czarnym aniołem, który nie pamięta czym jest miłość, stałam się cieniem dawnej mnie, jestem złamana przez rozpacz, proszę wróć i ODDAJ MI DAWNE ŚWIATŁO.
Nie da się uciec do innego miasta, do innego miejsca, innego stanu. Przed czymkolwiek byśmy uciekali, to coś jedzie razem z nami. Zostaje z nami, dopóki nie znajdziemy sposobu, żeby się z tym zmierzyć.
Im więcej poznaję świat, tym mniej mi się podoba, a każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niestałości i o tym, jak mało można ufać pozorom cnoty czy rozumu.