Nie warto starać się zatrzymywać przy sobie ludzi przebaczając im każdy błąd spędzać z nimi czas i każdego dnia obdarzać większym zaufaniem. Oni później i tak dokopią Ci tak mocno że stracisz wiarę w innych.
Wokół kościoła chodzi gospodarz, ściga kury i mówi: - spierrdalać, spierrdalać. Usłyszał to ksiądz i mówi do gospodarza: - nie mówi się tak brzydko tylko sio. Na następny dzień gospodarz ściga kury i mówi: - sio, sio. Na to ksiądz: - widzisz jak spierdalają.