Za nic nie chciałabym raz jeszcze przejść przez to, co przeżywałam w ciągu minionych tygodni, ale musiałam przyznać, że dzięki nim doceniałam to, co mam, jeszcze bardziej niż przedtem.
Ale się nie ma czemu dziwić: dusza zawsze potrafi wybrać sobie najlepszą ścieżkę dźwiękową. A to, że akurat słyszę tę, a nie inną piosenkę nigdy nie jest dziełem przypadku. To samo jest z resztą i z prawdą.
My, dobre kobiety, mamy najgorzej. Puszczamy w niepamięć najprzykrzejsze słowa i zachowania. Wybaczamy, choć nie powinnyśmy. Dajemy kolejne szanse. Poświęcamy swój czas. Najczęściej dla osób, które w ogóle na to nie zasługują.