Miłość to świadomość wad i zalet drugiej osoby. To akceptowanie i przyjęcie ich wszystkich w komplecie. To znajomość słabości, ale nie wykorzystywanie ich. To przyjęcie kogoś takim, jaki jest.
Mój problem polega na tym, że za bardzo się przywiązuję do ludzi, którzy potem mają na mnie wyjebane, a później płaczę i nie umiem mieć twardego serca i też się na nich wypiąć.