Może i faktycznie coś się kończy, by coś innego się mogło zacząć. Tylko, że niektóre zakończenia odbijają się na nas zbyt mocno i nie mamy ochoty iść dalej i otwierać nowego rozdziału.
Wszędzie, wokół mnie, w moich snach widzę twoją twarz, czuję twój dotyk, nawiedzasz mnie, jako CZARNE WIDMO w koszmarach, mimo, że kiedyś byłeś moim BIAŁYM ANIOŁEM, którego mogłam kochać w prawdziwym życiu.