Zwyciężyłeś i przeto ulegam. Atoli odtąd umarłeś na równi ze mną umarłeś dla Ziemi, dla Nieba i dla Nadziei! We mnie istniałeś i spojrzyj w moją śmierć, spojrzyj wskroś tej, która jest twoją, postaci, jak doszczętnie zamordowałeś siebie samego!
Najgorsze jest uczucie, gdy tracisz pewną osobę. Człowieka, który dotąd był sensem życia. Kimś, kto był w zupełności wszystkim. Czujesz, że życie wysuwa Ci się spod stóp. To boli, wiem. Ale starasz się żyć. Byle jak, ale żyć.