Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem. - Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę! - To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód. - No! Masz szczęście.
Mój mąż ponosił obrączkę jakieś 3 miesiące po ślubie, ja wytrwałam może parę miesięcy dłużej, jesteśmy małżeństwem ponad siedem lat, czyżby nielegalnie? ;)
Mąż do żony: - Wiesz Zocha, przy tobie czuję się jak bigamista. - No co ty. Przecież bigamia jest wtedy gdy ma się o jedną żonę za dużo. - No właśnie...