Nie mogłam jeść, i to nie z obawy przed utyciem, ale dlatego że dusił mnie ten chory, smutny świat. Wypełniał mnie i nie pozostawiał miejsca na jedzenie.
To właśnie z nim chcę się budzić, spędzać każdy dzień. Chcę trzymać go za rękę, patrzeć z nim w gwiazdy, potrzebuję tego uczucia. Potrzebuję jego. Kocham Go.