Tak, kocham. Ale co z tego? Jak ta osoba ma mnie głęboko w dupie? Co z tego, że ryczę jak głupia, nie mogę spać, chodzę nieprzytomna i nie mogę znaleźć sobie miejsca... Najchętniej usnęłabym i obudziła się dopiero jak mi przejdzie.
Nie mogłam jeść, i to nie z obawy przed utyciem, ale dlatego że dusił mnie ten chory, smutny świat. Wypełniał mnie i nie pozostawiał miejsca na jedzenie.