Najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu z wszystkiego. Śmiejesz się coraz ciszej, aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać. Twój uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż.
"K" literkę sama postawię "O" literkę Tobie zostawię "C" literka też może być bez tego "H" nie może żyć Później postawię "A" i "M" Na końcu piękny wyraz "CIĘ"