Kręte alejki wiodące przez ziemię znaczone krzyżami poświata płomieni wypełnia ogrom ciemności i cisza zmieszana z zadumą otwiera jak klucz grobowe milczenie spotkanie dwóch światów, które są tak odległe jednak bliskie bo związane z człowiekiem
Bo życie jest jak życie. Albo idziesz przez nie z uśmiechem naiwnej optymistki, albo smucąc się jak uparta pesymistka. Nie ma nic po środku. Realiści nie istnieją...