To właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą. Znikają, wracają, potem znowu znikają. A ty zostajesz z tym sama i musisz się jakoś pozbierać.
Mój drogi, jestem kobietą. Nie mam obowiązku być silna i decydować za nas oboje. Jeśli do tego też nie jesteś zdolny, to zostańmy koleżankami i poszukajmy sobie mężczyzn.