Wszystko powoli dochodzi do mnie. Otrząsam się z goryczy najlepszych wspomnień. Ciężki charakter, wiem, mam z natury. Ale chcę wierzyć w słońce, nie chcę już wierzyć w chmury.
Najboleśniejsze wspomnienia najłatwiej jest przywołać. Trwale zmieniają człowieka. Nawet jeśli się z nich otrząśniesz, pozostawiają zagniecenia na tkaninie Twojej duszy.
Tęsknię za tą małą dziewczynką, która nie przejmowała się zdaniem innych, która płakała tylko wtedy, jak upadł jej lód albo, gdy zgubiła swoją ulubioną lalkę.