Tęsknię za tą małą dziewczynką, która nie przejmowała się zdaniem innych, która płakała tylko wtedy, jak upadł jej lód albo, gdy zgubiła swoją ulubioną lalkę.
Gdzie podziały się te czasy, kiedy wracaliśmy do domu z spodniami zielonymi od trawy, poobijanymi nogami i wymówką, że byliśmy dłużej, bo inni też byli. Te czasy poszły się jebać
Chciałabym móc wylogować się z tego życia i móc zacząć od nowa. Założyć nowe konto. Zmienić się, edytować. Byłoby bajecznie, bo nie powtórzyłabym już tych błędów..