Przychodzą w życiu dni powodzi, gdy wszystko zdradza nas i zawodzi, gdy pociąg szczęścia w dal odchodzi, gdy wraca zło do wiary twierdz, gdy grunt usuwa się jak kładka. Jest wtedy ktoś, kto trwa do ostatka, ktoś, kto nie umie zdradzić - Matka. I serce jej, najczystsze z serc.
Szukam siebie w sobie i nie mogę odnaleźć. Gdzie jest tamten dzieciak, który miał wiarę? Gdzie jest uśmiech, który pocieszał innych? I gdzie charakter, który zawsze był silny?