Lepiej znamy intencje naszych czynów niż owe czyny. Lepiej wiemy, co chcieliśmy powiedzieć, niż co naprawdę powiedzieliśmy. Wiemy, kim chcemy być, nie wiemy, kim jesteśmy.
Tu nie liczą się rzeczy, które różnią, bądź każdego dnia dzielą , liczy się to maleńkie, a zarazem wspólne szczęście, wywołane jedynie czyjąś obecnością, tą ogólną w życiu.