Ksiądz spotyka pijanego Jasia. - Oj Jasiu, obawiam się, że nie spotkamy się w niebie. - Naprawdę?- odpowiada Jasiu ze smutna mina. Rety! A co takiego ksiądz zrobił?
Jasio dostał nowy rower od taty. Na następny dzień jeździ nim dookoła domu i mówi: - Mamo zobacz jadę na jednym kole. - Dobrze synku tylko uważaj. - Mamo zobacz jadę bez trzymania kierownicy. - Jasiu tylko uważaj. - Mamo zobacz jeżdżę bez zębów.