Po za tym jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada cicho na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
Człowiek rodzi się, dorasta, uczy, pracuje, kocha przez chwilę i potem umiera. Po co tu przyszedł? I zaczniesz zmieniać swoje życie. Kiedy dotknie Cię ciężka choroba, w złości i bólu zadasz pytanie: Dlaczego ja, dlaczego mnie to dotknęło?