Najpierw zaczynasz zauważać jakąś osobę wyraźniej, potem szukasz jej w tłumie, następnie uśmiechasz się na jej widok, potem jarasz się każdym uśmiechem w twoją stronę, następnie śni ci się ten ktoś, a potem to już tylko miłość...
Mała Ty się rozpadasz jak przemoknięte książki chciałem Cię wczoraj chwycić w ramiona rozleciałaś mi się pod palcami kochanie Ty się poskładaj już i tak jest Ciebie za mało.
Nienawidzę tego uczucia, gdy nie widzę sensu w niczym. Nie mam ochoty wstawać z łóżka, nie chce mi się jeść, nie mam siły się uczyć. Nie chce mi się robić czegokolwiek. Nie chce mi się żyć.