Ludzie w większości przypadków poddają się wówczas, gdy są już na progu zwycięstwa. Rezygnują tuż przed metą. W ostatniej minucie gry, na metr przed linią, za którą jest zwycięstwo.
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk i ich nie ma.