Za szybko i za bardzo się przywiązuję do ludzi. Za łatwo się otwieram i zbliżam. Dostrzegam w ludziach to co dobre, zapominając, że zawsze jest to drugie oblicze, a potem cierpię.
Nie interesują mnie opinie ludzi i ich myśli na mój temat. Jestem jaka jestem i robię to co robię. Niczego się nie spodziewam i nie oczekuję, a akceptuję wszystko. To bardzo ułatwia życie.