Siedzi jakiś mężczyzna na ławice i coś piszę. Podchodzi do niego ciekawy facet i się pyta: - Do kogo piszesz? - A do siebie. - A co tam piszesz? - Nie wiem muszę dopiero przeczytać.
Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi. Widzi położną i pyta: - No i jak? - Ma pan trojaczki. Kowalski strasznie dumny: - Ma się rurę, co? - Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne.