Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna częstuje drugą bananem, zaczynają jeść i... w tym momencie pociąg wjeżdża do tunelu. Po kilku sekundach w ciemnościach rozlega się głos: - Próbowałaś już swojego banana? - Nie, jeszcze nie zdążyłam. - To nie próbuj. Ja od swojego oślepłam!
Gość zamówił schaboszczaka. Patrzy, a kelner niesie danie trzymając kotlet palcem. - Czemu pan trzyma ten kotlet? - Nie chcę, by mi ponownie upadł na podłogę.
Klient podchodzi do właściciela pubu. - Szefie! Ile litrów piwa dziennie sprzedajecie? - A tak ze 200 litrów. - A nie chcielibyście sprzedawać ze 300 litrów dziennie? - No pewnie! A jak to zrobić? Ma pan jakąś radę? Pomysł? - Mhm... nalewajcie pełne kufle.