Nie można polegać na kimś, kto obiecuje, że pewne rzeczy mi zdejmie z barków, bylebym zrobiła swoje. Mamusiu, jak dobrze, że nie mam w domu broni, bo ale bym skorzystała.
Wpada mąż do domu. Widzi żonę schyloną myjącą podłogę. Podchodzi, zadziera kiece do góry i ładuje jej palucha w pieroga. Na co żona się odwraca i mówi: Jesteś tak samo pojeebany jak Twoi kumple z pracy!