Jedzie Mikołaj, jedzie saniami, wielki ma wór z prezentami. Obdarowuje tylko grzeczne dzieci, kto niegrzeczny z rózgą do domu poleci. Kto jednak grzeczny, pojedzie saniami gdzie same święta wesołe przed nami!
Kiedy moje dzieci będą dorosłe, pojadę do ich domu, porozrzucam ubrani, zrobię wielki bałagan, zjem całe jedzenie, a potem powiem, że mi się nudzi sobie pójdę.