Może i faktycznie coś się kończy, by coś innego się mogło zacząć. Tylko, że niektóre zakończenia odbijają się na nas zbyt mocno i nie mamy ochoty iść dalej otwierać nowego rozdziału.
Nienawidzę tego uczucia, gdy nie widzę sensu w niczym. Nie mam ochoty wstawać z łóżka, nie chce mi się jeść, nie mam siły się uczyć. Nie chce mi się robić czegokolwiek. Nie chce mi się żyć.