Nie nie. On już nie jest mój. Właściwie może sobie go Pani zabrać mogę też powiedzieć jaki będzie wobec Pani. Będzie szaleńczo niby-kochał potem zacznie kłamać a na końcu zdradzi. Sama to Pani odkryje powodzenia.
To nie jest tak, że ja już nie pamiętam. Pamiętam każdą przepłakaną przez Niego noc, pamiętam po jakich słowach płakałam najbardziej. Kiedy już będzie myślał, że zapomniałam wbiję mu nóż i się odwdzięczę.