Gdy jesteś sama zaczyna brakować bliskości, czułości, miłych rozmów, spacerów i przede wszystkim tej świadomości, że jesteś dla kogoś cholernie ważną osobą.
Chyba już czas wygrzebać się z cieplutkiego wyrka nie?! A tak mi się nie chce. Eh uwielbiam śniadania w łóżku i wylegiwanie się do południa. Czyli wirus lenia nadal we mnie siedzi.