Pani: Jasiu, Powiedz mi, jaka największa rzecz może zmieścić się w buzi. Jasiu: Myślę, że lampa. Pani: Przecież to nie możliwe. Jasiu: Ale wczoraj wieczorem słyszałem jak mama mówiła do taty: Zgaś lampę to wezmę do buzi!!
- Jaki śliczny z ciebie chłopiec! Wykrzykuje ciocia. Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci. - Spodnie po bracie i buty po siostrze! Dodaje Jasiu.
Jasiu szepcze tacie na ucho: Jak dasz mi 10 złotych to Ci powiem, co mówi mamie pan listonosz, jak jesteś w pracy. Ojciec wyjmuje dziesięć złotych i daje synowi. I co Jasiu? Co mówi? Mówi: Dzień dobry. Poczta dla pani.