Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego: - Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie Pan wsadzić do tak małego pokoju? - Ależ proszę Pani, jedziemy na razie windą.
W hotelu recepcjonistka wita gościa: - Witamy! U nas będzie się pan czuł jak w domu. - Och nie! Tylko nie to! Przyjechałem tutaj, żeby trochę odpocząć!
Hotel: Recepcjonista do nowo przybyłej pary: - Urlopik? - Tak... - A dzieci Państwo posiadają - Posiadają! - A co tym razem Państwo nie zabrali? - Nie zabrali... - Tylko we dwoje? Romantyczny wypad? ! - Tak... - A kto został z dziećmi? - Żona!