Najtrudniejszych jest tych kilka pierwszych chwil. Otwarcie oczu, oderwanie głowy od poduszki i pożegnanie się z ciepłą kołdrą... potem już jakoś leci.
To uczucie sprawiło, że była gotowa stanąć przy nim i walczyć. Walczyć o życie na tyle długie, by przeżyć je u jego boku. Walczyć o jedyną rzecz tak dobrą, tak szlachetną, tak potężną, że w jej imię warto było zaryzykować wszystko. Miłość.