Od roku, te same papierosy, te same miejsca, te same paskudne, wstrętne ryje. Już patrzeć mi się odechciewa na te wciąż zakłamane, powoli wydłubywane resztką życia, która w was siedzi, oczy.
Moje marzenia bez Ciebie nie są marzeniami\nMoje sny bez Ciebie nie są snami\nMoje życie bez Ciebie nie jest życiem\nNawet ja bez Ciebie nie jestem już sobą...