- Coś ty, taki stary pijak i wyrzekłeś się wódki? Odkąd to stałeś się abstynentem? - Od tego wieczoru, gdy wróciwszy do domu ciężko schlany zobaczyłem swoją teściową potrójnie!
- Tatusiu, Marsjanie to nasi przyjaciele, czy wrogowie? - A czemu pytasz, Jasiu? - Bo przyleciał taki wielki statek i zabrał babcię. - Aaa, to w takim razie przyjaciele.