Gdy siądziesz kiedyś o zmroku Same popłyną Ci łzy. A w sercu zadrży niepokój, Że już nie wrócą te dni. Nie wiem, co moje oczy widzą w Tobie. Nie wiem, dlaczego myślę o Tobie. Lecz wiem, że jest to coś przykrego. Przykrego, bo nie wzajemnego.
Ona wierzyła w romantyzm tej bajki w swojej dziewczęcej naiwności że jest dla niego kopciuszkiem królewną jego pewność siebie była bezgraniczna że wciąż go kocha i nadal będzie przy nim lecz serce dziewczyny wyczuwa intrygę w którą jest uwikłany