Jesteś moją siostrą, rzekł w końcu. Moją siostrą, moją krwią, moją rodziną. Powinienem cię chronić, zaśmiał się bez krzty wesołości. Chronić przed chłopcami, którzy pragną zrobić z tobą to, co ja bym chciał.
Nie wyobrażałam sobie, że można być ze sobą tak blisko. Tak się ze sobą związać, że zwykłe przesunięcie po włosach koniuszkami palców jest niewątpliwą, jasną deklaracją miłości.