Całe życie czuje się w pewien sposób rozdarta. Z jednej strony chciałabym wielu ludziom dać w mordę... z drugie strony wypadałoby zachować się z klasą.
Wpada zdenerwowany nauczyciel do klasy i woła: - Niech wszyscy idioci wstaną! Cisza. Po chwili wstaje jeden chłopiec i mówi: - Żal mi pana, że pan tak sam stoi.