Mówi pewien mężczyzna do swojego kolegi: - Dlaczego nie mówisz do swojej żony po imieniu tylko zawsze słoneczko, żabko moja itp.? Kolega odpowiada: - Szczerze? Rok temu zapomniałem jak się nazywa.
Jasiu mówi do Taty: - Tato pójdziemy do cyrku? - Nie mam czasu, mówi Tata czytając gazetę. - Obiecałeś, wiesz podobno pokazują tam fajny numer naga kobieta jeździ na tygrysie. - No dobrze pójdziemy, Tata dawno nie widział tygrysa.
W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera: - Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska... - Hurrra!!! - krzyczą dzieci. Będziemy mieć pieska..!