Wnuczek: Dziadku, nie wszystko w tym kraju idzie źle, są też pozytywy. Coraz więcej ludzi uprawia sport. Np. Tu piszą, że w tym roku pierwszy raz więcej polaków biega niż jeździ na rowerze. Dziadek: Wina Tuska - już mało kogo stać na rower.
Żona przechodziła z pokoju do pokoju i nagle ŁUP. Tuż za nią spada duży zabytkowy zegar, który wisiał nad drzwiami. Roztrzaskał się w drzazgi. Mąż podniósł głowę z nad gazety i z przekąsem mówi: - Zawsze się spóźniał.