Idzie blondynka przez chodnik napotyka mur. Mijają godziny 1 2 3 4 5 i tak 2 lata. W końcu mur się rozpada. Jaki z tego morał? Głupszemu trzeba ustąpić.
Ksiądz spotyka pijanego Jasia. - Oj Jasiu, obawiam się, że nie spotkamy się w niebie. - Naprawdę?- odpowiada Jasiu ze smutna mina. Rety! A co takiego ksiądz zrobił?
Jasio dostał nowy rower od taty. Na następny dzień jeździ nim dookoła domu i mówi: - Mamo zobacz jadę na jednym kole. - Dobrze synku tylko uważaj. - Mamo zobacz jadę bez trzymania kierownicy. - Jasiu tylko uważaj. - Mamo zobacz jeżdżę bez zębów.
Do młodego lekarza dzwoni telefon. Dzwoni jego kolega i zaprasza go na partyjkę brydża. Lekarz odkłada telefon i mówi do małżonki: - Kochanie, mam nagłe wezwanie. Musze jechać do szpitala. - Coś poważnego? - Tak, już tam jest trzech innych lekarzy.