Małżeństwo budzi się po upojnej nocy. Żona: kochanie skocz po bułki na śniadanie. Mąż: ile kupić? Żona: kup tyle, ile razy kochaliśmy się dzisiejszej nocy :) Gość biegnie do sklepu. -proszę pięć bułek... ...albo nie, niech mi pani da trzy bułki, loda i kakao.
Jedzie chłopak z dziewczyną autem. Chłopak kieruje, a dziewczyna siedzi z tyłu. Chłopak się odwraca: Ona: - Patrz na drogę! - Patrz przed siebie, idioto! - Na miłość boską, patrz gdzie jedziesz! On - nie wytrzymuje: Zamknij ryj kretynko - cofam!
Syn wraca do domu po sylwestrze. - Co tam synku? - Dobrze mamo. - Jak sylwestra spędziłeś? - Fajnie. Parę piwek wypiliśmy, o północy szampana, zjaraliśmy jointa. Potem szybki seks. - A dziewczyny jakieś były?