Zwierzanie się drugiemu człowiekowi jest w gruncie rzeczy jak gra, w której albo wszystko się przegrywa, albo wygrywa. Ten drugi jest zawsze przeciwnikiem i dokładnie tak należy go traktować. Żaden gracz nie kładzie odkrytych kart na stole. Trzyma je w dłoni i wybiera, które wyrzucić pierwsze, a które zatrzymać do końca.
Bądź dla innych pomocą w trudnej godzinie i pocieszaj sercem, aż smutek minie. Dla smutnych bądź słońcem, dla głodnych bądź chlebem, dla spotkanych bądź radością, a dla najbliższych niebem.
W dzień twarda, emanująca siłą psychiczną kobieta, która ciśnie po wszystkich napotkanych. A nocą... bezbronna i wrażliwa dziewczyna, która dławi się łzami, bo nie może ogarnąć swojego życia.
Jedną z najdziwniejszych rzeczy w życiu jest to, że będzie ono parło do przodu, ślepe i nieświadome, nawet gdy nasz prywatny świat, nasza mała wykrojona przestrzeń, jest niszczona przez kataklizmy, a nawet się rozpada. Jednego dnia masz rodziców, następnego jesteś sierotą. Dzisiaj znasz swoje miejsce i wiesz, dokąd zmierzasz, jutro błąkasz się po pustkowiu. A słońce nadal wschodzi, chmury płyną na niebie, ludzie chodzą na zakupy, woda szumi w rurach, żaluzje w oknach wędrują w górę i w dół. To właśnie wtedy uświadamiasz sobie, że w tym wszystkim, w życiu, w tym nieubłaganym mechanizmie istnienia, nie chodzi wcale o ciebie. Ono wcale się z tobą nie liczy. Życie będzie się toczyło dalej, nawet kiedy przejdziesz na drugą stronę. Nawet po twojej śmierci.