Tęsknie za nią, nie sypiam po nocach, czuje się wykończony, brak mi jej. Nie odezwę się do niej, ponieważ ona nie czuje tego samego. Ona w ogóle nic do mnie nie czuje, najwyżej wstręt co robić gdy tak mi jej brak.
Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło, gdyby ich przykład dał się naśladować. Na co liczyć by mogły religie, poezje, o czym by pamiętano, czego zaniechano, kto by chciał zostać w kręgu.