Ta historia zaczęła się jak każda inna o miłości. Najpierw

7 czerwca 2026 12:24

Ta historia zaczęła się jak każda inna o miłości. Najpierw wielkie uczucie, czułe słówka, nadzieja że to właśnie to. Nagle czar pryska pojawia się rzeczywistość w szarych odcieniach. Ciągłe łzy. Za każdym razem gdy kolejna spada ma się nadzieję, że to już ostatnia, bo przecież kiedyś skończyć się muszą. Ale jak na złość jest ich coraz więcej.

Pochlebiaj mi, a mogę Ci nie uwierzyć. Krytykuj mnie, a

7 czerwca 2026 11:59

Pochlebiaj mi, a mogę Ci nie uwierzyć. Krytykuj mnie, a mogę Cię nie lubić. Zignoruj mnie, a mogę Ci nigdy nie wybaczyć. Dodaj mi otuchy, a nigdy Ci tego nie zapomnę.