Gdy Mikołaj się dobija, otwórz szybko daj mu w ryja, wpuść do domu urwij jaja, bij po zębach Mikołaja, złam mu nogi i kręgosłup, niech nie wkurza innych osób.
Hmmm. Demotywuję się do pracy coraz bardziej. Najchętniej poszłaby na mały spacer, a potem w pościel, na wiele godzin. Sama albo z kimś, ale na pewno nie do papierów i nie do telefonów służbowych.