Przychodzi facet do dentysty: - Dzień dobry, mam pewien problem. - Jaki? - Wydaje mi się, że jestem ćmą. - Hm, to panu jest potrzebny psychiatra a nie dentysta! - Wiem.... Ale u pana paliło się światło.
Kuchenne inspiracje: Jeden bałwanek był tak oporny, że kolorowy kawałek foremki wylazł z oprawki, a czekolada się nadal trzymała. Bardzo pomaga wsadzenie bałwankowi patyczka od lizaka w dupkę, łatwiej się podważa.