Komar to jest zwierzę, Ku.wa jego mać, Jak cię upie.rdoli, To nie możesz spać. Komar lata w nocy, Komar lata w dzień, Wszędzie widać jego, Pierd.olony cień. Gdy zobaczysz komara, Jak mu dupa świeci, Je.bnij go gazetą,
Zdyszany mężczyzna biegnie za jadącym autobusem. Autobus jedzie coraz szybciej. Z okna wychyla się mężczyzna i mówi: - Chyba nas już pan nie dogoni... I wtedy mówi biegnący facet: - Muszę, jestem kierowcą tego autobusu!